WEBVTT
Kind: captions
Language: pl

00:00:00.880 --> 00:00:04.660
Zaraz wkroczysz do sali sądowej sędziego Morty Durham Juniora.

00:00:05.300 --> 00:00:09.480
Ludzie są tu prawdziwi, rozprawy sądowe są prawdziwe, 
wyroki są ostateczne.

00:00:09.800 --> 00:00:11.320
Oto jego sala sądowa!

00:00:11.660 --> 00:00:14.080
Oto Sędzia Morty.

00:00:14.860 --> 00:00:17.039
60 letni więzień Rick Allen

00:00:17.039 --> 00:00:18.750
jest oskarżony o popełnienie morderstwa na

00:00:18.750 --> 00:00:20.789
współwięźniu w zakładzie karnym w Georgii.

00:00:21.100 --> 00:00:23.519
Pan Allen twierdzi, że jest wrabiany,

00:00:23.519 --> 00:00:25.769
a jego prawnik proponuje mu seksualne

00:00:25.769 --> 00:00:28.600
usługi w zamian za właściwe porady prawne.

00:00:29.680 --> 00:00:32.880
Morty: Ok, ok, Panie.. Panie Allen?

00:00:33.100 --> 00:00:33.720
Rick: Dokładnie.

00:00:34.020 --> 00:00:37.040
Morty: Wierzę, że- wierzę, że Twoja sprawa miała być-

00:00:37.050 --> 00:00:39.120
się odbywać, nie w ten

00:00:39.120 --> 00:00:41.940
poniedziałek, a w przyszły poniedziałek, czy to rozumiesz?

00:00:42.320 --> 00:00:43.160
Tak, uhh...

00:00:43.160 --> 00:00:46.300
Morty: Ok, mówię Ci, jeśli chcesz mi coś powiedzieć, chcę byś-

00:00:46.320 --> 00:00:48.180
pozwolę Ci przyjść tu do podium

00:00:48.180 --> 00:00:50.280
byś mógł się wysłowić przy mikrofonie i

00:00:50.280 --> 00:00:51.100
mógłbym Ciebie usłyszeć.

00:00:51.120 --> 00:00:53.820
Rick: Tak, uh, ten tu adwokat, chcę go zwolnić.

00:00:53.880 --> 00:00:54.380
Morty: Uh-huh.

00:00:54.380 --> 00:00:56.060
Rick: I, no wiesz, nie czuję jakby on wykonywał jakąkolwiek-

00:00:56.080 --> 00:00:57.680
Morty: Kogo masz zamiar - kogo masz zamiar zatrudnić?

00:00:57.760 --> 00:00:59.000
Rick: Nie zamierzam nikogo zatrudniać,

00:00:59.010 --> 00:01:00.790
postaram się dostać innego obrońcę z urzędu.

00:01:00.860 --> 00:01:02.780
Morty: Tu - tu nie ma - masz prawo do

00:01:02.789 --> 00:01:04.149
adwokata. 
Rick: Ten prawnik daw-

00:01:04.160 --> 00:01:06.100
Morty: Nie masz prawa do konkretnego adwokata.

00:01:06.160 --> 00:01:08.360
Rick: Ten prawnik dawał mi seksualne propozycje, on-

00:01:08.360 --> 00:01:10.500
Morty: Cóż- 
Rick: On źle reprezentuje moją sprawę!

00:01:10.600 --> 00:01:13.260
Powiedział mi, że jeśli-jeśli chcę by on wykonał dobrze robotę

00:01:13.260 --> 00:01:15.299
musiałbym pozwolić mu dać mi seks oralny.

00:01:15.299 --> 00:01:17.070
On przekonał doktorów w Szpitalu Central

00:01:17.070 --> 00:01:19.020
State, by Ci po prostu dali fałszywe- 
Morty: On miał doktorów w

00:01:19.020 --> 00:01:21.450
Szpitalu Central State? 
Rick: dali mi fałszywe

00:01:21.450 --> 00:01:22.440
diagnozy. 
Morty: Okej?

00:01:22.460 --> 00:01:25.020
Rick: Um- 
Morty: Ja nie - Ty wiesz, ja znam Pana Wyatta dosyć

00:01:25.020 --> 00:01:26.400
dobrze i nie sądzę, że on jest

00:01:26.400 --> 00:01:28.799
zdolny do tego, by zmusić doktorów w Central State

00:01:28.799 --> 00:01:30.859
do czegokolwiek. 
Rick: Cóż, oni to zrobili, a on

00:01:30.869 --> 00:01:32.129
jest osobą, która zmusiła mnie, by tu siąść.

00:01:32.129 --> 00:01:33.900
Morty: Cóż, wiesz, oni mogli to zrobić, ale ja

00:01:33.900 --> 00:01:36.900
nie myślę, że... że on miał cokolwiek do czynienia z tym.

00:01:36.960 --> 00:01:38.340
Rick: Dobrze, cóż, on nie da mi

00:01:38.340 --> 00:01:41.009
akt sprawy. 
Morty: On- Cóż... Ja... 
Rick: Tam są rzeczy w aktach sprawy,

00:01:41.009 --> 00:01:43.200
które on powinien mi dać... wypadek i

00:01:43.200 --> 00:01:45.810
powiedział mi, że-że to były akta sprawy. 
Morty: OK

00:01:45.810 --> 00:01:48.109
Rick: Oni zmieniają- 
Morty: OK
 Rick: -dokumenty, które ja

00:01:48.119 --> 00:01:50.250
przeczytałem- 
Morty: Jeśli chcesz- jeśli chcesz

00:01:50.250 --> 00:01:52.680
akty oskarżenia Ja upewnię się, że dostaniesz kopię

00:01:52.680 --> 00:01:54.630
aktów oskarżenia.
 Rick: Nie, mówię, że mam

00:01:54.630 --> 00:01:57.030
akty oskarżenia- 
Morty: Uh huh!
 Rick: - ale on nie jest zgodny

00:01:57.030 --> 00:01:58.890
z aktami sprawy.
 Morty: OK
 Rick: Powinienem dostać

00:01:58.890 --> 00:02:01.409
raporty z sekcji, raport koronera,

00:02:01.409 --> 00:02:03.719
zdjęcia miejsca zabójstwa- 
Morty: raport

00:02:03.719 --> 00:02:05.549
Kor-koronera? 
Rick: nagrania kryminalnej przeszłości; Ja

00:02:05.549 --> 00:02:07.200
chcę- 
Morty: Czy to jest- czy to jest morderstwo? 
Zastępca szeryfa: w-

00:02:07.200 --> 00:02:09.149
więzieniu okręgowym. 
Morty: OK.
 Rick: Tak, ja powinienem (sic)

00:02:09.149 --> 00:02:11.009
dostać nagrania kryminalnej przeszłości,

00:02:11.009 --> 00:02:13.270
podsumowania dochodzeniowe- 
Morty: Panie Wyat, jakie

00:02:13.270 --> 00:02:14.740
akty sprawy ma pan? 
Obrońca z urzędu: Dałem mu

00:02:14.740 --> 00:02:15.970
wszystko co mam. 
Morty: Dałeś mu

00:02:15.970 --> 00:02:17.770
wszystko co masz? 
Obrońca z urzędu: Tak sir! 
Morty: On dał

00:02:17.770 --> 00:02:19.390
Ci wszystko- 
Rick: To sprawa morderstwa i ty jesteś-

00:02:19.390 --> 00:02:21.010
Morty: Huh? 
Rick: To jest sprawa morderstwa i

00:02:21.010 --> 00:02:22.270
Ty mi mówisz, że jedyna rzecz w

00:02:22.270 --> 00:02:23.920
akcie sprawy to czterostronny akt oskarżenia? 
Morty: Ja

00:02:23.920 --> 00:02:25.240
nie myślę, że on o tym mówi. Ja myślę,

00:02:25.240 --> 00:02:26.920
że on mówi, iż ''on dał Ci wszystko co

00:02:26.920 --> 00:02:29.530
miał!'' 
Rick: Nie dał mi reportu z autopsji, on

00:02:29.530 --> 00:02:31.570
nie dał mi reportu koronera, on nie

00:02:31.570 --> 00:02:33.520
dał mi- 
Morty: Cóż, może on tego nie

00:02:33.520 --> 00:02:34.990
ma, nie wiem. 
Rick: Oto co

00:02:34.990 --> 00:02:36.580
starałem się dostać. On nie dał mi...

00:02:36.580 --> 00:02:38.860
zdjęć miejsca zbrodni; Widziałem

00:02:38.860 --> 00:02:40.420
innych ludzi, którzy szli na proces sądowy z zarzutami

00:02:40.420 --> 00:02:41.170
morderstwa,

00:02:41.170 --> 00:02:42.490
widziałem co powinno się dostać,

00:02:42.490 --> 00:02:44.500
nie mam zamiaru pracować z tym adwokatem-

00:02:44.500 --> 00:02:46.000
Morty: Ty wiesz, że Ty- 
Rick: To się

00:02:46.000 --> 00:02:48.040
nie stanie! 
Morty: Ty masz.. ty masz... 
Rick: Nie walczę o swoją

00:02:48.040 --> 00:02:50.230
sprawę z tym adwokatem
 Morty: Cóż, masz

00:02:50.230 --> 00:02:52.600
dwa wybory; Pierwszy : Możesz mieć proces z

00:02:52.600 --> 00:02:54.940
nim, albo drugi: Możesz spróbować się obronić całkiem

00:02:54.940 --> 00:02:57.670
sam. Teraz, definitywnie, zdecydowanie, całkowicie sądzę, że to-

00:02:57.670 --> 00:02:59.140
Rick: i ja mam prawo by mieć- 
Morty: CZEKAJ MINUTĘ!

00:02:59.140 --> 00:03:00.430
Posłuchaj mnie! To mógłby być największy

00:03:00.430 --> 00:03:02.020
błąd jaki kiedykolwiek zrobiłeś w swoim życiu. 
Rick: Więc

00:03:02.020 --> 00:03:03.640
w skrócie siedzisz sobie tu i mówisz mi-

00:03:03.640 --> 00:03:06.610
Morty: Teraz masz- 
Rick: Uznasz... mnie za winnego jeśli... ja.. jeśli ja

00:03:06.610 --> 00:03:08.140
podczas procesu spróbuję siebie  obronić całkiem

00:03:08.140 --> 00:03:09.940
sam? 
Morty: Prawdopodobnie masz racje; to byłoby moje

00:03:09.940 --> 00:03:11.890
przypuszczenie, jeśli spróbowałbyś się obronić. T-T-

00:03:11.890 --> 00:03:14.140
Ty nie wiesz nic o wyznaczaniu

00:03:14.140 --> 00:03:15.910
przysięgłych, racja? 
Rick: Nie! 
Morty: Czy wiesz cokolwiek

00:03:15.910 --> 00:03:18.250
o przesłuchiwaniu świadków? 
Rick: Nie? 
Morty: Czy Ty

00:03:18.250 --> 00:03:19.270
Ty wiesz cokolwiek o procedurach

00:03:19.270 --> 00:03:21.400
karnych? 
Rick: Ja wiem, że nie... muszę Ciebie

00:03:21.400 --> 00:03:24.490
o niczym uświadamiać. Ja...
Rick: Ten koleś ssał mojego k****a! 
Morty: Pozwól-

00:03:24.490 --> 00:03:26.620
pozwól-pozwól mi- 
Rick: By dostać jakieś usługi

00:03:26.620 --> 00:03:28.990
prawne! 
Morty: -dowiedzieć się o czymś, będę szczery Panie Allen:

00:03:28.990 --> 00:03:30.940
Ja w to naprawdę nie wierzę! 
Rick: Cóż ja się nie...

00:03:30.940 --> 00:03:32.740
ja się nie przejmuję czy w to wierzysz, czy

00:03:32.740 --> 00:03:35.170
nie 
Morty: Ja- Ty... Nie 
Rick: -ale ja-ja powinienem, ja

00:03:35.170 --> 00:03:36.700
powinienem mieć prawo do prawnika

00:03:36.700 --> 00:03:39.130
Morty: To... 
Rick: -i ja nie  nie bedę pracować z tym adwokatem.- 
Morty: Cóż,

00:03:39.130 --> 00:03:41.260
to Twoja decyzja. 
Rick: Więc ja zostanę

00:03:41.260 --> 00:03:43.330
w pogardzie jeśli ty spróbujesz mnie ściągnąć tu

00:03:43.330 --> 00:03:45.430
do sądu z tym adwokatem. 
Morty: To-to w

00:03:45.430 --> 00:03:48.130
porządku. Mam na myśli, to zależy od Ciebie- Ty... Ja powiedziałem

00:03:48.130 --> 00:03:50.170
Ci już jaki masz wybór. Mógłbyś pójść na

00:03:50.170 --> 00:03:52.330
proces- 
Rick: Mówię Ci.. 
Morty: Posłuchaj mnie- 
Rick: Zatrzymam

00:03:52.330 --> 00:03:54.550
się w pogardzie- 
Morty: Posłuchaj mnie! 
Rick: Pie****ić Cię!

00:03:54.550 --> 00:03:56.290
Morty: Posłuchaj mnie! 
Rick: Idź się Pie****ić!

00:03:56.290 --> 00:03:58.180
Skończyłem z tym. Macie dosyć? 
Morty: Ja-ja-ja

00:03:58.180 --> 00:03:59.980
skazuję- ja skazuję Ciebie za obrazę

00:03:59.980 --> 00:04:01.690
sądu! 
Rick: Nie obchodzi mnie to! 
Morty: Wiem, że tak jest i

00:04:01.690 --> 00:04:04.270
skazuję Cię na 20 dni za to... i-i jeśli

00:04:04.270 --> 00:04:05.770
powiesz cokolwiek innego, dodam

00:04:05.770 --> 00:04:08.260
20 kolejnych dni za wszystko co powiesz! 
Rick: Pie****ć Cię! 
Morty: 40

00:04:08.260 --> 00:04:11.200
dni! 
Rick: Pie***lić Cię ponownie! 
Morty:60! 
Rick: Idź się pie****ć! 
Morty: ROK!

00:04:11.200 --> 00:04:13.390
Rick: Twoja stara! 
Morty: 10 lat! 
Rick: Ssij mojego k****a! 
Morty: Wiesz co?

00:04:13.390 --> 00:04:14.920
To będzie interesujący proces!

00:04:14.920 --> 00:04:16.450
Rick: Oh, taak? 
Morty: Oh, taak! 
Rick: Wiesz, że nie

00:04:16.450 --> 00:04:18.130
powinieneś się uśmiechać w sądzie. Wiesz, że

00:04:18.130 --> 00:04:20.230
jeśli się uśmiechniesz- 
Morty: Mogę się uśmiechać kiedy zapragnę! 
Rick: To pogwałcenie

00:04:20.230 --> 00:04:21.940
prawa! Teraz przeklinasz i krzyczysz-

00:04:21.940 --> 00:04:24.130
Morty: Nie przeklnąłem! 
Rick: Taa, zrobiłeś to!

00:04:24.130 --> 00:04:25.930
Morty: KRZYCZĘ 
Rick: Cóż, idź się j***ć! Sssij mojego k****a!

00:04:25.930 --> 00:04:28.060
Morty: Oto dlaczego krzyczę! 
Rick: Ssij mojego k****a! 
Morty: Wiesz

00:04:28.060 --> 00:04:29.710
co? Myślę, że jesteś zdecydowanie

00:04:29.710 --> 00:04:31.210
najmniej uprzejmą osobą jaką kiedykolwiek- 
Rick: Liczysz na- 
Morty: -poznałem!

00:04:31.210 --> 00:04:33.430
Rick: liczysz na to, że jeśli pozwolę Ci ssać mojego k****a wtedy

00:04:33.430 --> 00:04:35.500
mógłbym dostać tu sprawiedliwy proces? 
Morty: Oh,

00:04:35.500 --> 00:04:38.260
nie ma szans! 
Rick: Mam teraz dużego k****a i jeśli go wyciągnę

00:04:38.260 --> 00:04:39.850
na zewnątrz....
Morty: Nie sądzę, że to da Ci

00:04:39.850 --> 00:04:41.860
sprawiedliwy proces, chyba, że- 
Rick: Mam dosyć! 
Morty: -wszyscy

00:04:41.860 --> 00:04:43.360
przysięgli to zrobią! Rick: Nie sądzę, że

00:04:43.360 --> 00:04:45.250
usta są wystarczająco duże sir. Mam dużego

00:04:45.250 --> 00:04:47.400
k****a starego osła! 
Morty: Mam pewność, że mój-

00:04:47.410 --> 00:04:49.200
mój taki nie jest. 
Rick: Mam dużego starego oślego k****a

00:04:49.210 --> 00:04:51.550
dla tego tyłka. 
Morty: Dobrze, mam pewność, że kobiety

00:04:51.550 --> 00:04:54.070
to kochają. 
Rick: Nie pie****ę dziewczyn. 
Morty: Oh, oh nie, przepraszam.

00:04:54.070 --> 00:04:57.820
Rick: Pie****ę chłopaków. 
Morty: Oh przepraszam, że preferujesz mężczyzn. 
Rick: Pie***ę chłopaków.

00:04:57.820 --> 00:05:00.520
Morty: Preferujesz mężczyzn, tak? 
Rick: Pie****ę białych, białych chłopaków.

00:05:00.520 --> 00:05:03.340
Morty: Ty-oh,oh białych, czy czarnych? 
Rick: Białych chłopaków. 
Morty: ok, tyłki

00:05:03.340 --> 00:05:06.190
chłopaków? 
Rick: z dużymi tyłkami. 
Morty: Oh, oczywiście, wiesz-

00:05:06.190 --> 00:05:08.800
wyglądasz jak homoś. 
Rick: Cóż, okej, więc teraz-

00:05:08.800 --> 00:05:10.000
nazywasz mnie homosiem w sądzie?

00:05:10.000 --> 00:05:11.710
Morty: Nie nazwałem Cię tak, powiedziałem,

00:05:11.710 --> 00:05:14.080
że tak wyglądasz. 
Rick: Krzyczysz!
Morty: Czy Ty rozumiesz *śmiech*

00:05:14.080 --> 00:05:15.580
język polski?
 Rick: Czekaj, Ty

00:05:15.580 --> 00:05:17.140
krzyczysz, Ty krzyczysz. 
Morty: Czy Ty rozumiesz

00:05:17.140 --> 00:05:19.630
język polski??
Rick: To jest- to-to- jest kangurzy

00:05:19.630 --> 00:05:20.890
Morty: Czy Ty-
sąd, sir

00:05:20.890 --> 00:05:23.980
Wiesz co? Nie, my nie jesteśmy w *śmiech* Australi

00:05:23.980 --> 00:05:26.290
Rick: Jeśli chcesz ssać mojego k****a możesz to zrobić

00:05:26.290 --> 00:05:28.390
kiedy zapragniesz. Możemy to nakazać-
Morty: Oh- Ty, Ty-

00:05:28.390 --> 00:05:30.310
sądowo. Musimy zrobić nakaz sądowy?
Morty: Jakiś ty mądry.

00:05:30.310 --> 00:05:31.990
Morty: Jesteś taki zabawny, jesteś uroczy.
Rick: Czy możemy

00:05:31.990 --> 00:05:34.300
dostać nakaz sądowy by ktoś possał mojego k****a sir?
 Morty: Jesteś taki

00:05:34.300 --> 00:05:36.850
słodki. Wiem, że wszyscy więźniowie wprost kochają

00:05:36.850 --> 00:05:37.450
Cię do śmierci.

00:05:37.450 --> 00:05:39.670
Rick: Oh taak. 
Morty: Oh pewnie.
Rick: Jak i wszystkie białe tyłki chłopaków.

00:05:39.670 --> 00:05:40.690
również kochają mnie do śmierci.
Morty: Okej,

00:05:40.690 --> 00:05:42.940
cóż, mam pewność, że tak jest i mam pewność, że cała

00:05:42.940 --> 00:05:44.770
ich reszta również.
Rick: Nie powinieneś

00:05:44.770 --> 00:05:46.720
uśmiechać się w sądzie! 
Morty: Mam pewność, że wszyscy delektują się

00:05:46.720 --> 00:05:48.250
ssąc Twojego k****a.
Rick: Nie powinieneś

00:05:48.250 --> 00:05:49.750
uśmiechać się w sądzie. To pogwałcenie prawa!

00:05:49.750 --> 00:05:52.600
Morty: Mogę się uśmiechać kiedy do cholery chcę!
Rick: Teraz-

00:05:52.600 --> 00:05:54.550
krzyczysz na mnie ponownie!
Morty: Tak robię to.

00:05:54.550 --> 00:05:56.200
Krzyczę.
Rick: Wściekasz się.
Morty: Słyszysz mnie?

00:05:56.200 --> 00:05:57.670
Rick: Trzęsiesz się
Morty: Krzyczę na Ciebie!

00:05:57.670 --> 00:05:59.890
Rick: Cóż, liczysz na to, że mógłbyś mi possać k****a?
Morty: KRZYCZĘ!
Rick: Możesz-

00:05:59.890 --> 00:06:01.420
zrobić sobie prerwę?
Morty: KRZYCZĘ!
Rick: Możesz zrobić sobie-

00:06:01.420 --> 00:06:01.780
przerwę?

00:06:01.780 --> 00:06:03.310
Morty: Krzyczę na Ciebie!
Rick: Możesz zrobić sobie przerwę?

00:06:03.310 --> 00:06:05.530
Morty: Krzyczę!
Rick: Czy mój k***s może być possany?
Morty: Słyszysz mnie?!

00:06:05.530 --> 00:06:07.930
KRZYCZĘ! 
Rick: Czy mój k***s może być possany?
Morty: Krzyczę, krzyczę!

00:06:07.930 --> 00:06:09.550
Rick: Czy jesteś już gotowy do ssania?
Opróżniłeś się

00:06:09.550 --> 00:06:11.290
w pełni?
 Morty: Wiesz co?
Rick: Zrobisz to, ale chcesz-

00:06:11.290 --> 00:06:13.000
bym Cię p******ł w tyłek w takim razie, tak?
Morty: O mój

00:06:13.000 --> 00:06:14.740
Boże, masz tego od groma

00:06:14.740 --> 00:06:16.570
w więzieniu.
Rick: Mogłem to w Tobie zobaczyć, jak tylko wszedłem do-

00:06:16.570 --> 00:06:17.800
sądu.
Morty: Okej, w porządku.

00:06:17.800 --> 00:06:19.510
Morty: Będziesz tu w- pozwól mi przekazać Ci

00:06:19.510 --> 00:06:20.770
jak to będzie działać, będziesz-

00:06:20.770 --> 00:06:22.480
Rick: Nie wmówisz mi już więcej gó*na.
Morty: Posłuchaj, -
Rick: Ssij mojego-

00:06:22.480 --> 00:06:25.150
k***a
Morty: Zamknij się, posłuchaj mnie!
Rick: Ssij mojego k****a, Ty spier**lino

00:06:25.150 --> 00:06:27.460
Morty: Posłuchaj!
Rick: Ssij mojego k****a.
Morty: Będziesz w tym sądzie-

00:06:27.460 --> 00:06:29.560
w poniedz-
Rick: Ty będziesz tu ssąc mojego k****a. 
Morty: Posłuchaj mnie-

00:06:29.560 --> 00:06:31.690
teraz! 
Rick: Idź się j***ć.
Morty: Okej, powiem Ci-

00:06:31.690 --> 00:06:33.729
jak to będzie działać. Albo mnie posłuchasz, albo-

00:06:33.729 --> 00:06:35.210
nie, nie obchodzi mnie to.
Rick: Skończyłem.

00:06:35.210 --> 00:06:36.530
Mogę- mogę opuścić sąd?
Morty: Nie.

00:06:36.530 --> 00:06:38.690
Zastępca szeryfa: Nie, musisz tu zostać.
Rick: Nie, nie gadam-

00:06:38.690 --> 00:06:40.100
do tego drania.
Morty: Będziemy musieli mieć

00:06:40.100 --> 00:06:42.590
proces w poniedziałek.
Rick: Nie, za ch**a nie będziemy. Ja nie-

00:06:42.590 --> 00:06:43.759
idę na proces z tym adwokatem.

00:06:43.759 --> 00:06:46.160
Morty: Posłuchaj! Jeśli tego nie - Rick: Ssij mojego ch**a, Ty-

00:06:46.160 --> 00:06:48.229
śmierdząco-zadzi ćpunie. 
Morty: Jeśli będziesz się tak zachowywać-

00:06:48.229 --> 00:06:50.539
Jeśli będziesz się tak zachowywać, to wyprowadzę

00:06:50.539 --> 00:06:52.460
Cię z sądu. 
Rick: Stary s*ko-dupny ćpun.
Morty: I zostawię Cię-

00:06:52.460 --> 00:06:54.319
poza sądem, podczas pro- podczas

00:06:54.319 --> 00:06:56.270
procesu.
Rick: Konio dupny ćpun.
Morty: Czy Ty to rozumiesz?

00:06:56.270 --> 00:06:58.400
Rick: Konio dupny, k****o ssący tyłko-
Morty: Czy Ty to rozumiesz?
Rick: Duży-

00:06:58.400 --> 00:07:00.919
zad.
Morty: Czy Ty to rozumiesz?!
Rick: Spier*olinowy-tyłko ćpunie
Morty: Czy Ty

00:07:00.919 --> 00:07:02.870
to rozumiesz?! 
Rick: Zaczynamy się złościć, nieprawdaż?
Morty: Głupi!

00:07:02.870 --> 00:07:04.699
Rick: Czy czerwono-twarzy?
Morty: POSŁUCHAJ!
Rick: Teraz nazywasz mnie-

00:07:04.699 --> 00:07:07.310
głupim? 
Morty: Posłuchaj! Tak, tak robię!
Rick: To jest kangurzy sąd.

00:07:07.310 --> 00:07:08.570
Morty: Wiesz co? Ty masz k- Ty masz

00:07:08.570 --> 00:07:10.099
konstytucyjne prawo by być debilem!

00:07:10.099 --> 00:07:11.750
Rick: Dlaczego nie wskoczysz na  podstawę i-
Morty: Masz-

00:07:11.750 --> 00:07:14.090
konstytucyjne prawo by być debilem!
Rick: poskaczesz dookoła jak pie*****ny kangur Ty-

00:07:14.090 --> 00:07:16.370
durny draniu. 
Morty: Cóż, jeśli Ty- jeśli Ty- Jeśli Ty-
Rick: Ssij mojego k****a, nie słucham

00:07:16.370 --> 00:07:18.139
niczego co wychodzi z Twoich ust.
Morty: przyszedłbyś tu w poniedziałek po weekendzie-
Rick: I-

00:07:18.139 --> 00:07:19.550
co odnośnie tego? Zabiję Twoją calutką

00:07:19.550 --> 00:07:21.229
rodzinę. Kiedy wpadnę na ten proces ja-

00:07:21.229 --> 00:07:22.820
zabiję Twoją całą rodzinę. Potnę Twoje

00:07:22.820 --> 00:07:24.080
dzieci na kawałeczki

00:07:24.080 --> 00:07:26.030
Wyp***elę ich mózg j***nym młotem-

00:07:26.030 --> 00:07:27.949
i nakarmię tym was dwóch
Morty: Czy- Czy Ty to wszystko-

00:07:27.949 --> 00:07:29.539
spisujesz? 
Sądowy reporter: Tak, sir.
Morty: Ok, odniosę Twoją sprawę

00:07:29.539 --> 00:07:30.860
do biurowego okręgu adwokatów. 
Rick: Nie obchodzi-

00:07:30.860 --> 00:07:32.449
mnie do ch**a, do kogo to odniesiesz.
Morty: Ja- ja po prostu-

00:07:32.449 --> 00:07:33.830
Ci to przekazuję.
Rick: Myślałem, że odnosisz się do mojego

00:07:33.830 --> 00:07:37.550
popi****ego k****a spie****ino.
Morty: URGHH...napaść! Kwalifikowana napaść!

00:07:37.550 --> 00:07:39.650
Terrorystyczne groźby! I, i my tylko

00:07:39.650 --> 00:07:41.900
jeszcze do tego dodamy!
Rick: Ch*j mnie to obchodzi. Zamorduję Cię, Twoją całą-

00:07:41.900 --> 00:07:44.090
rodzinę, Twoje dzieci. Nie powinienem być

00:07:44.090 --> 00:07:46.520
w więzieniu. Byłem wrobiony, ten sku***l poprosił

00:07:46.520 --> 00:07:48.590
mnie by zjeść jego zad, za paczkę kawy.

00:07:48.590 --> 00:07:50.360
Morty: Cóż, wiesz-
Rick: I teraz mówisz mi, że muszę-

00:07:50.360 --> 00:07:52.550
że musze- ja- ja- mam iść na proces z tym

00:07:52.550 --> 00:07:54.590
zje***cem o tutaj.
Morty: Jesteś zdecydowanie-
Rick: On prawdopodobnie jest-

00:07:54.590 --> 00:07:57.169
pedofilem.
Morty: Jesteś zdecydowanie zafiksowany na tyłki i-

00:07:57.169 --> 00:07:59.300
k***sy.
Rick: Huh? Jestem zafiksowany na Twoje usta.
Morty: Nie, Ty-

00:07:59.300 --> 00:08:01.940
fiksujesz na temacie tyłków i ch**w.
Rick: Ma Pan niewyparzone usta, sir.

00:08:01.940 --> 00:08:04.159
Morty: Oh, ja- ja mam okropne usta. 
Rick: Masz dużą, starą-

00:08:04.159 --> 00:08:06.380
grubą gębę.
Morty: Do prawdy tak jest.
Rick: Potrzebujesz mieć duże, stare

00:08:06.380 --> 00:08:08.449
usta, by pomieścić w nich tego k****a.
Morty: Nie zaprzeczam.

00:08:08.449 --> 00:08:10.009
Rick: I świetnie.
Morty: Yep. Jestem z tego dumny.
Rick: Ja się-

00:08:10.009 --> 00:08:12.530
upewnię, że następnym razem jak- jak przyjdę do sądu- 
Morty: Ja-
Rick: wyciągnę go

00:08:12.530 --> 00:08:14.300
na zewnątrz i zwalę konia na Ciebie.
Morty: Okej, dlaczego- dlaczego nie

00:08:14.300 --> 00:08:16.430
zrobisz tego właśnie teraz?
Rick: Walę dla białych chłopców

00:08:16.430 --> 00:08:17.690
Morty Czemu nie zrobisz tego właśnie teraz?
Rick: Po prostu-

00:08:17.690 --> 00:08:19.699
jak walenie do kobiet-
Morty: Zrób to TERAZ.

00:08:19.699 --> 00:08:21.979
Rick: Nie mogę zrobić tego teraz. 
Morty: Zrób to teraz.
Rick: Ja nie mam- Ja nie mam-

00:08:21.979 --> 00:08:23.780
Morty: Nie obchodzi mnie to.
Rick: Zdejmijcie mi kajdanki.
Morty: Jak wiele-

00:08:23.780 --> 00:08:25.400
rąk Ty, Ty potrzebujesz  by to, by to zrobić?
Rick: Zdejmijcie te-

00:08:25.400 --> 00:08:26.240
kajdanki!
Morty: No dajesz-

00:08:26.240 --> 00:08:28.490
dajesz, wal. 
Rick: To kangurzy sąd.

00:08:28.490 --> 00:08:30.320
Morty: Dajesz, zwal se.
Rick: To jest, to jest kangurzy-

00:08:30.320 --> 00:08:32.029
sąd! 
Morty: Zwal se właśnie teraz!
Rick: Czy wy wszyscy rozumiecie

00:08:32.029 --> 00:08:34.310
to? 
Morty: Tak, oni to rozumieją.
Rick: Ja- ja- ja- muszę się-

00:08:34.310 --> 00:08:36.560
upewnić, że ten koleś nie będzie mnie nazywać mnie głupim-

00:08:36.560 --> 00:08:38.659
ten zj*b powiedział, że on

00:08:38.659 --> 00:08:40.610
miał ssać mojego ch**a.
Morty: Nie powiedziałem tego.
Rick: Ty-

00:08:40.610 --> 00:08:42.140
chciałeś bym pie***ył go w tyłek.
Morty: Ja tego-

00:08:42.140 --> 00:08:42.849
również nie powiedziałem.
Rick: Och Ty

00:08:42.849 --> 00:08:45.069
jesteś- jesteś paskudnym, zło-dupnym-

00:08:45.069 --> 00:08:47.259
sędzią. To jest-
Morty: Tak, doprawdy jestem- i Ty jeszcze

00:08:47.259 --> 00:08:49.449
się dowiesz jak paskudnym jestem naprawdę. 
Rick: Teraz- Ty odkryjesz jak

00:08:49.449 --> 00:08:50.860
równie paskudnym jestem ja gdy zamorduję Twoją całą-

00:08:50.860 --> 00:08:53.290
rodzinę, s*ko.
Morty: Okej, to w porządku. Wiesz, że będziesz

00:08:53.290 --> 00:08:54.790
w celi tak długo, że nie bedziesz miał na to-

00:08:54.790 --> 00:08:56.949
szansy.
Rick: Bachory będą robić ''Tatusiu! Tatusiu!''-

00:08:56.949 --> 00:08:59.259
pomóż mi! Ja, po prostu, po prostu

00:08:59.259 --> 00:09:02.110
*śmiech* wybiję ich

00:09:02.110 --> 00:09:03.759
mózgi z j***ym młotkiem *śmiech socjopaty*

00:09:03.759 --> 00:09:05.769
Morty: Okej, cóż, no wiesz, jeśli miałbym jakiekolwiek dzieci-

00:09:05.769 --> 00:09:07.660
prawdopodobnie byłbyś w stanie to zrobić, ale-

00:09:07.660 --> 00:09:09.279
od kiedy nie masz żadnej szansy to nie ma ani

00:09:09.279 --> 00:09:11.259
kszty znaczenia.
Rick: Wtedy zajmę się Twoimi siostrzenicami, Twoimi bratankami-

00:09:11.259 --> 00:09:13.149
Twoimi siostrami.
Morty: To nie ma znaczenia, takowych też w ogóle-

00:09:13.149 --> 00:09:14.680
nie mam.
Rick: Wnukowie.
Morty: Ich również

00:09:14.680 --> 00:09:17.050
nie posiadam.
Rick: Ciocie, uh ciotki.
Morty: Jak-

00:09:17.050 --> 00:09:18.610
mogę mieć wnuków kiedy nie mam żadnych-

00:09:18.610 --> 00:09:20.889
dzieci.
Rick: Bracia, siostry?
Morty: Głupiś, Ty wiesz- Ty-

00:09:20.889 --> 00:09:23.230
jesteś po prostu kompletnie, kompletnie nie

00:09:23.230 --> 00:09:25.000
masz pojęcia o języku polskim.
Rick: Jeśli nie

00:09:25.000 --> 00:09:27.370
nie possasz mi ch**a, sir to ja nie, ja nie chcę-

00:09:27.370 --> 00:09:29.319
być tutaj. 
Morty: Okej, mi się podobało.

00:09:29.319 --> 00:09:31.180
Mam nadzieję, że Tobie też. Wiem, że wszystkim innym w

00:09:31.180 --> 00:09:32.800
tym sądzie również się podobało, ale możesz sobie

00:09:32.800 --> 00:09:34.899
już iść, jeśli-
Rick: Jasne, cóż ja-
Morty: Jeśli po weekendzie w poniedziałek-

00:09:34.899 --> 00:09:36.490
to stanie się ponownie, nie zostaniesz-

00:09:36.490 --> 00:09:38.230
w tym sądzie.
Rick: Sssij mego k****a sir.

00:09:38.230 --> 00:09:40.449
Morty: Okej. Ja pozywam wasze wszystkie dupy w-

00:09:40.449 --> 00:09:40.949
sądzie!

00:09:41.560 --> 00:09:44.600
Oparte na transkrypcie faktycznego przypadku : State of Georgia v Denver Fenton Allen

00:10:22.120 --> 00:10:23.140
Morty: Hej skarbie, to ja.

00:10:23.140 --> 00:10:26.800
Jessica: Cześć mój schmoopie-doopie. Więc, jak tam praca-

00:10:26.800 --> 00:10:28.860
dzisiaj? Dom wariatów jak zwykle?

00:10:28.860 --> 00:10:31.579
Morty: Tak, dzisiaj było nieźle Ja-ja miałem totalnie-

00:10:31.579 --> 00:10:34.399
beznadziejny przypadek w moim sądzie.
Jessica: Huh, grozili

00:10:34.399 --> 00:10:35.720
Ci znów śmiercią?

00:10:35.720 --> 00:10:37.610
Morty: Ta, wiele razy groził mi-

00:10:37.610 --> 00:10:40.579
śmiercią, ale wiesz, to tylko praca.
Jessica: Uhh, wiesz-

00:10:40.579 --> 00:10:42.920
jak bardzo mnie to martwi. jeśli jakikolwiek koleś-

00:10:42.920 --> 00:10:45.230
których skazałeś kiedykolwiek znalazł się w pobliżu...
Morty: Nie, -

00:10:45.230 --> 00:10:47.569
Nikt z wśród tych ludzi nie mógłby dostać się blisko nas.

00:10:47.569 --> 00:10:49.129
Policja jest dosyć dobra w radzeniu sobie z tym.

00:10:49.129 --> 00:10:51.829
Jessica: Wiem, mimo to mocno się o to martwię.

00:10:51.829 --> 00:10:53.899
to po prostu nie jest bezpieczne dla naszej rosnącej-

00:10:53.899 --> 00:10:54.980
rodziny.

00:10:54.980 --> 00:10:56.449
Pomyślałeś o sklepie z dywanami mojego

00:10:56.449 --> 00:10:58.589
taty?
Morty: Taa, ale wiesz-

00:10:58.589 --> 00:10:59.169
*SURPRISE MADAFAKA*

00:10:59.169 --> 00:11:01.909
Morty: OOOOHH AHHH
Rick: TY SKUR****NU 
Jessica: AHH O MÓJ BOŻE-

00:11:07.920 --> 00:11:13.040
 

